unsplash-image-5.jpg
FAME-agency.jpg
Laboratorium-Reportazu.jpg
Laboratorium-Reportazu.jpg
FAME-agency.jpg

RZECZ O REPORTAŻU

Status prawny Saudyjek można porównać do pozycji dziecka – bez zgody ojca, czy męża nie mogą same podjąć żadnej decyzji. Bez pozwolenia nie mogą rozmawiać z innymi mężczyznami, odsłaniać twarzy, a nawet wychodzić z domu. Amira wyjechała z Arabii Saudyjskiej i zaczęła robić wszystko to, czego Koran zabrania. Teraz każdego dnia musi ukrywać swoje prawdziwe życie przed rodziną.

 

 

Koran: Zaleć niewiastom, aby spuszczały oczy, aby strzegły swej czystości, i tylko to ze swego ciała okazywały, co powinno być odkryte.


Amira urodziła się w jednym z północnych miast Arabii Saudyjskiej. Jako dziecko uwielbiała bawić się z bratem, jeździć z nim na rowerze i spędzać czas z ojcem. Jednak kiedy dziewczynka skończyła 9 lat, ojciec zabrał jej ukochany rower i zakazał kontaktów z mężczyznami. Od tego momentu jej obowiązkiem było noszenie hidżabu i zasłanianie włosów nawet przed swoimi kuzynami. Ci, kiedy tylko widzieli, że dziewczynie spod chusty wystaje choćby maleńki kosmyk włosów, wpadali w szał. Krzyczeli, szarpali, zmuszali, aby schowała włosy.


9 lat – ten wiek nie jest przypadkowy. Wtedy też rozpoczyna się u dziewczynek okres dojrzewania. Od tej pory muszą nosić hidżab (słowo pochodzące od haja – skromność, oznacza zasłonę, kurtynę): chustę zakrywającą włosy, uszy i szyję. Koran nie nakazuje kobietom zakrywania ciała, jednak mają chować to, co je zdobi – w Arabii Saudyjskiej są to włosy. Kobiety mogą odsłaniać wyłącznie dłonie i oczy, dlatego noszą burki (pełny strój zakrywający całe ciało kobiety, łącznie z oczami – widzenie umożliwia specjalna siatka). To, jaki strój zakrywający będzie nosić Saudyjka często zależy od rodziny, w której została wychowana. W domu Amiry nosi się wyłącznie hidżaby.


 

Koran: Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi.


Kiedy dziewczyna skończyła 15 lat, po raz pierwszy się zakochała. Farid był jej kolegą ze szkoły. Mogli utrzymywać wyłącznie kontakt telefoniczny: pisali SMS-y, dzwonili do siebie jedynie, kiedy rodziców nie było w domu, a od czasu do czasu spotykali się w sklepie. Musieli zachować maksymalną ostrożność – zgodnie z zasadami islamu nie wolno im nawet rozmawiać. Amira próbowała poradzić się brata, co ma robić. Liczyła na zrozumienie i wsparcie. Jednak reakcja chłopaka ją zaskoczyła: wykrzyczał, że absolutnie nie wolno jej się spotykać z mężczyznami. Jakiś czas później nastolatkowie postanowili nie pójść do szkoły. Pojechali nad jezioro. Byli pewni, że nikt się o tym nie dowie, bo tego dnia rodzice dziewczyny wyjechali. Siedzieli w aucie i rozmawiali, aż nagle pojawiła się policja religijna. – Walili w szyby, krzyczeli, że robimy złe rzeczy – opowiada Amira – Zostaliśmy potraktowani jak przestępcy, jakbyśmy kogoś zabili. Farid został skuty w kajdanki. Oboje zostali zabrani do więzienia.


W Arabii Saudyjskiej mężczyzna nie może rozmawiać z obcą kobietą, a tym bardziej dotknąć jej czy wziąć za rękę. Żeby zamienić kilka słów z obcokrajowcem Saudyjki potrzebują specjalnej zgody męża lub ojca. Na straży przestrzegania tych i wielu innych zasad wyznaczonych przez Koran stoi policja religijna (arab. mutawwi). Obecnie zakres jej działania zmniejszył się i ogranicza się głównie do pouczania. Jednak w sytuacjach wyraźnego łamania zasad islamu ma prawo do aresztowań.
 

Po Amirę przyjechał wujek. Dopiero, kiedy podpisał specjalne oświadczenie, że podobna sytuacja już nigdy się nie zdarzy, dziewczyna została wypuszczona. W międzyczasie jej rodzice dostali informację ze szkoły, że tego dnia ich córka nie pojawiła w zajęciach. Kiedy wróciła do domu, ten zamienił się w piekło. Matka krzyczała, że dziewczyna przyniosła wstyd rodzinie. Ojciec spokojnie zaprosił ją do innego pokoju. – Myślałam, że wszystko mi wytłumaczy, że powie, co zrobiłam źle – wspomina Amira. Jednak mężczyzna nie zamierzał z nią rozmawiać. Córka zhańbiła jego rodzinę. Musi więc ponieść karę. Z bioder zdjął skórzany pas. Kilka razy ją uderzył.
 

 

Koran: Bóg ci nakazał, abyś uwielbiał tylko Jego. Zalecił także dobroć w stosunku do waszych ojców i matek.


Czas liceum nie był dla Amiry szczęśliwy. Wtedy też jej kuzyn poprosił ją o rękę. Zapewniał, że bardzo ją kocha i będzie o nią dbał jak nikt inny. Dziewczyna była przerażona. Na propozycję krewnego zareagowała emocjonalnie: – Jestem dopiero w liceum! Nikt z moich znajomych nawet nie jest zaręczony! Absolutnie się na to nie zgadzam! – zdecydowanie odrzuciła zaręczyny.
 

Odpowiedź młodej Saudyjki nie spodobała się jej rodzicom. Zaczęli ją szantażować. Mówili, że jeśli nie wyjdzie za mąż, nie pójdzie na studia i będzie miała zakaz podróżowania. Matka próbowała ją przekonać, że małżeństwo to szansa na jej lepsze życie. Przecież w zamian miała dostać wielki dom, pieniądze i wszystko, czego tylko zapragnie. Aby przekonać do siebie dziewczynę kuzyn podarował jej drogie perfumy. – Dla mnie aranżowane małżeństwa są jak sprzedaż kobiet. Korzyści materialne w zamian za oddanie córki – mówi Amira. 
 

Małżeństwo w islamie ma bardzo wysoką rangę: jest podstawą moralnie czystego społeczeństwa. Według Koranu formalny związek między kobietą a mężczyzną powinien być pełen miłości, gdyż małżeństwo jest darem od Allaha: "I z Jego znaków jest to, iż On stworzył dla was żony z was samych, abyście mogli odpocząć przy nich; i ustanowił między wami miłość i miłosierdzie". Księga zawiera sugestię, aby muzułmanin brał za żonę kobietę pobożnie wyznającą islam. Tylko taka może dobrze wychować dzieci i być właściwym wsparciem dla męża. 
 

W końcu Amira uległa rodzinie. Ślub zorganizowano z przepychem. Przecież nie może być wstydu przed gośćmi, których jej rodzice tak licznie zaprosili. Niektórych panna młoda nigdy nie widziała na oczy. Dziewczyna jest bardzo drobna, dlatego matka uszyła dla niej ogromną suknię. Kiedy szła w niej przez wielką salę pełną obcych twarzy, rozglądała się niespokojnie. Czuła się nieswojo.
 

 

Sahih al-Buchari: Powinniście brać za żonę kobietę religijną, a zaznacie spokoju.
 

Miało być bajkowe życie, był tylko bajkowy ślub. Już pierwszy miesiąc małżeństwa okazał się koszmarem. Mężczyzna zamknął żonę w domu: nie pozwalał jej nigdzie wychodzić i spotykać się ze znajomymi. Nie mogła nawet patrzeć przez okno. Straciła apetyt. Bardzo schudła. Czuła się jak w więzieniu. Mężczyzna robił jej ciągłe awantury.
 

Status prawny Saudyjek można porównać do pozycji dziecka – bez zgody ojca czy męża nie mogą same o niczym decydować. Jeśli mąż nie chce, aby jego żona wyjeżdżała, zabiera jej paszport. To samo dotyczy pracy kobiet, zasłaniania przez nie twarzy, spotkań ze znajomymi czy nawet wychodzenia z domu. 
 

W końcu Amira postanowiła przeciwstawić się mężowi. Zagroziła, że jeżeli nie zabierze jej gdziekolwiek, aby mogła po prostu wyjść z domu, to mimo braku jego zgody wyjdzie ze swoimi kuzynami. Mężczyzna uległ. Dziewczyna wreszcie opuściła domowe więzienie! Jednak szczęście nie trwało długo: na parkingu przed sklepem mąż zrobił jej awanturę, krzyczał, że i tak wydał na nią bardzo dużo pieniędzy i więcej nie ma zamiaru. [Chodziło o pieniądze, które dał jej rodzinie przed ślubem: ok. 35 tys. złotych – przyp. red.]. Upokorzona i zapłakana Amira wróciła z mężem do domu. W pokoju popchnął ją na łóżko i zmusił do seksu, choć obiecywał, że nie będzie tego robił. Po wszystkim tłumaczył, że to dlatego, by żona go nie zostawiła.

 


Koran: O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie bliskich przyjaciół spoza waszego grona.


Amira kończy liceum. Za namową przyjaciółki postanawia wyjechać do Polski na studia. Jej mąż nie chce się na to zgodzić, robi jej awantury, jednak w kontrakcie, który podpisał przed ślubem jej zapisane, że jego żona ma skończyć studia. Tak postanowił jej ojciec i mąż nie może jej tego zabronić. Rodzice opłacają czesne na zagranicznych uczelniach jej rodzeństwu, więc sfinansują także studia Amiry. Przed samym wyjazdem ojciec ostrzegał ją, że nie wolno jej rozmawiać z mężczyznami. – Nas z tobą nie będzie, ale Bóg będzie – mówi. Pod dziewczyną ugięły się nogi.
 

Po przyjeździe do Polski, Amira zaczęła uczęszczać na kurs języka angielskiego. Tam poznała Miray - Turczynkę, która mimo że także pochodziła z kraju muzułmańskiego to zachowywała się o wiele swobodniej. Długo namawiała Saudyjkę, aby ta spróbowała alkoholu. Dziewczyna miała ogromne wątpliwości. W Arabii Saudyjskiej ze względów religijnych spożywanie napojów alkoholowych jest zabronione, chociaż mężczyźni piją i nie spotyka ich za to żadna kara. W końcu jej się udało. Od tej pory Turczynka próbuje "normalizować" Amirę. Zabiera ją do klubu. Saudyjka jest zachwycona: tańczący ludzie przypominają jej scenę z filmu. Mimo że wciąż obawia się, że jej rodzice dowiedzą się o tym, co robi w Polsce, zaczyna chodzić do klubów co weekend. Łamie kolejne zasady islamu: jada mięso, jeździ na rowerze, rozmawia z mężczyznami. Czasami spotyka się z wyzwiskami, przekleństwami, a nawet agresją i groźbami. Niektórzy każą jej wracać do siebie. Dlatego przestaje nosić hidżab. Dzięki temu nie rzuca się aż tak w oczy, czuje się bezpieczniej. Jej postrzeganie Polaków zmienia jedna wizyta w klubie. Poznaje tam Janka. Od razu się zaprzyjaźniają. Nie znają dobrze angielskiego, więc porozumiewają się głównie za pomocą translatora. Chodzą na spacery. Dyskretnie flirtują. Coraz więcej rozmawiają, coraz lepiej się poznają. Zaczyna rodzić się między nimi uczucie. Jednak Amira wciąż nie przyznała się, że ma męża. W końcu mówi, że wraca na jakiś czas do Arabii. Para postanawia, że dalej będzie utrzymywać kontakt.
 

 

Koran: Zaprawdę, gorsi od zwierząt u Boga są ci, którzy odrzucili wiarę i nie wierzą.


Po kilkumiesięcznym pobycie w Polsce Amira wraca do domu. – To było jak powrót do innego świata – opowiada. Cały czas musi grać. Wie, że gdyby jej mąż dowiedział się, co robi w Polsce zabrałby jej paszport i zostałaby w Arabii już na zawsze. Nie wytrzymuje ciągłego strachu i okłamuje rodzinę, że musi wrócić wcześniej do Europy, ponieważ ma egzaminy. Niedługo po powrocie wyznaje Jankowi, że ma męża. Słyszy, że on doskonale ją rozumie. W końcu oboje wywodzą się z zupełnie różnych kultur. Tym bardziej docenia jej odwagę, bo wie, jak trudno było jej się do tego przyznać. Chłopak wynajmuje Amirze mieszkanie i zabiera ją na tydzień do Hiszpanii. Tam dziewczyna po raz pierwszy kąpie się w tym samym basenie, w którym pływają mężczyźni. W Arabii Saudyjskiej funkcjonują oddzielne baseny dla mężczyzn i kobiet. Ponadto niektóre części ciała muszą być zakryte także przed innymi paniami. Saudyjki obowiązuje wiele zakazów – dopiero od czerwca kobiety mogą prowadzić samochody.

 


Koran: Ty widzisz wielu spośród nich, jak pospiesznie dążą do grzechu i do wrogości, i do zjadania tego, co zakazane. Jakże złe jest to, co oni czynią!


Amira studiuje biotechnologię w Krakowie. Okazuje się, że wraz z nią na roku jest trzech Saudyjczyków, w tym dwóch z jej rodzinnego miasta. Jeden wypytuje ją o nazwisko i ojca. W głowie dziewczyny zapala się lampka ostrzegawcza: jest maksymalnie ostrożna. Włosy ponownie zaczyna zasłaniać chustą. Podczas przerwy świątecznej "kolega" z roku wraca do kraju. Idzie do jej ojca i mówi, że dziewczyna nie chodzi na zajęcia. Kłamie, ale ojciec Amiry mu wierzy: dzwoni do niej z awanturą. Ożywają najgorsze wspomnienia... Saudyjscy studenci potrafią nawet zwrócić uwagę na to, że kosmyk włosów wystaje jej spod chusty. Dziewczyna nie czuje się bezpieczna.
 

W Polsce studiuje wielu Saudyjczyków: dostają stypendia od swojego rządu w wysokości 7 tys. złotych. Ponadto mają opłacane czesne oraz opiekę medyczną. Trzeba tylko spełnić pewien warunek: należy być mężczyzną albo kobietą, która przyjechała z mężczyzną. Dlatego Amira nie otrzymała wparcia rządowego, a za jej studia muszą płacić rodzice.
 

 

Sunan Abu Dâłud: Wśród rzeczy dozwolonych rozwód jest przez Allaha najbardziej znienawidzony.


Kiedy Amira jest w Polsce, jej mąż ciągle do niej wydzwania. Chce mieć nad nią władzę: wypytuje, co robi, gdzie i z kim jest, wciąż podkreśla, że niepotrzebni są jej znajomi. Gdy dziewczyna nie odbiera, wpada we wściekłość. Wykończona psychicznie decyduje się na rozwód. Wsparcie odnajduje jedynie w Janku – rodzina jest na nią wściekła. Brat mówi, że kiedy ojciec się dowie to ją zabije. Podobne słowa słyszy od siostry, która, nota bene, jest rozwiedziona. Wcześniej wyszła za mąż za mężczyznę, który miał już jedną żonę, ona została drugą. W Arabii Saudyjskiej prawo dopuszcza posiadanie czterech żon. Ich dom został podzielony na dwie części: jedną zajmowała ona, drugą pierwsza żona z dziećmi. Mąż bił kobietę. – Moja siostra chyba myśli, że jeśli mąż cię bije to znaczy, że cię kocha – wspomina Amira. Uważa, że rodzeństwo odradzało jej rozwód z mężem z obawy przed tym, co powiedzą ludzie: – W Arabii wszyscy bardzo przejmują się opinią innych.
 

Koran dopuszcza unieważnienie małżeństwa. Jeśli chce tego mężczyzna, rozwód trwa bardzo krótko, ale jeśli to wola kobiety to sprawa może ciągnąć się latami. Mąż Amiry zażądał od niej zwrotu pieniędzy, które na nią wydał. Wysyłał jej SMS-y, że ukradła mu pieniądze i że nigdy nie da jej rozwodu. – Nie mogłam wtedy polecieć do domu. Bałam się, że zabierze mi paszport i nie wrócę już do Polski – wspomina. Amira dostała rozwód dopiero po czterech latach. Jej rodzice musieli zwrócić wszystko, co kuzyn ofiarował ich córce.
 

 

Koran: A Bóg nie lubi zepsucia.


Kilka miesięcy po naszym pierwszym spotkaniu zadzwonił telefon. Spojrzałam na wyświetlacz: Amira.
– Muszę ci coś powiedzieć. Jestem w ciąży – w jej głosie słychać było niewiarygodną radość.
– Wspaniale! A twoja rodzina wie? – zapytałam niepewnie.
– Nie i nie mogą się dowiedzieć. Jestem szczęśliwa, ale codziennie boję się tego, że o wszystkim się dowiedzą, przyjadą do Polski i mnie zabiją – wyznała. 

 

Dwa lata później spotkałyśmy się po raz drugi. Początkowo jej nie poznałam. Nie było chusty na głowie i stroju zakrywającego niemal całe ciało. Do kawiarni weszła piękna kobieta w krótkiej czerwonej sukience. Na ramiona luźno spływały długie kruczoczarne włosy. Jej twarz podkreślał delikatny makijaż. 
– Będziemy rozmawiać po angielsku czy po polsku? – zapytałam.
– Po angielsku, wciąż nie czuję się pewnie, kiedy muszę używać polskiego – odpowiedziała.
– Wyglądasz zupełnie inaczej. Z trudem cię poznałam.
– Wiesz, dużo się zmieniło od czasu naszego ostatniego spotkania. Moja córeczka Marysia jest całym moim światem. A kilka dni temu dowiedziałam się, że znowu jestem w ciąży. Zaczęłam skakać jak wariatka, kiedy test pokazał dwie kreski. 
– Gratuluję! A twoja rodzina? Czy już wiedzą o twoim prawdziwym życiu w Polsce?
– Nie. Kiedy Marysia miała kilka miesięcy, musiałam pojechać do Arabii. Miałam tam zostać całe wakacje. Janek bardzo to przeżywał. Zdawał sobie sprawę, że mogę już nie wrócić. Tam na miejscu udawałam, że wszystko jest w porządku. Teraz moi rodzice chcą przyjechać do Polski, ale mamie ukradziono paszport i nie chcą jej wyrobić nowego, bo uważają, że skoro go nie pilnowała to jej wina. Tak właśnie jest w Arabii.
– I nie przyjadą?
– Starają się o ten paszport. Jak tylko go wyrobią to przyjadą.
– Nie boisz się, że zobaczą jak naprawdę tu żyjesz? I jeszcze, że jesteś w ciąży?
– Boję się, oczywiście, że się boję. Mam nadzieję, że przyjadą jeszcze zanim zacznie rosnąć mi brzuch, a ja jakoś ukryję przed nimi to, jak tu żyję. Codziennie rozmawiam z mamą przez telefon. Czasami chciałabym tak po prostu móc jej to wszystko powiedzieć, ale wiem, że trudno byłoby jej to zaakceptować.
– Wciąż uważasz, że jak się dowiedzą wszystkiego to cię zabiją?
– Wiesz, to mimo wszystko moi rodzice. Teraz myślę, że nie zrobią mi krzywdy. Na pewno nie będą zadowoleni, ale to nie Arabia. Nic nie mogą mi tutaj zrobić. Czuję się tutaj bezpieczna. Mam Janka, Marysię, ludzi, których kocham. I którzy kochają mnie.
– Wzięliście ślub z Jankiem?
– Niestety to bardzo długa i skomplikowana procedura. Żeby otrzymać ślub cywilny potrzebna jest zgoda z ambasady Arabii Saudyjskiej, którą musi podpisać mój ojciec. Więc tak czy inaczej się o tym dowiedzą. Do naszego domu przychodzą różne kontrole. Sprawdzają nawet czy ilość szczoteczek do zębów się zgadza. Czy chcę wziąć ten ślub z miłości, czy tylko dla obywatelstwa.
– Chcesz zostać w Polsce już na zawsze?
– Tak, tutaj mam rodzinę. Tutaj jestem bezpieczna.


Wszystkie dane bohaterów zostały zmienione.

Podwójne życie Amiry

Autor: Magdalena Bojanowska

<< Strona główna

Copyright by FAME agency & Laboratorium Reportażu

2017 - 2019